Podeszłam do innego kota. Odwrócił się.
- Witaj. - uśmiechnęłam się i usiadłam obok - Jestem Kasztanowe Serce. A ty?
- Leśne Futerko.
- Należysz do naszego klanu. Nie? - nastroszyłam uszy. Usłyszałam jakiś szelst. Słyszałam cichą rozmowę - O nie.
- Coś się stało? - spytała Leśne Futerko
- Musimy uciekać. Do wody! Już!
- Ale po co?!
- Nie gadaj! Skacz!
<Leśne Futerko?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz